
2) IMAGIN DLA POOLCIAA. MAM NADZIEJĘ, ŻE CI SIĘ SPODOBA I TWARZYCZKA LIASIA POPRAWI CI HUMOR :)
*Wchodzisz do salonu, żeby spokojnie obejrzeć telewizję, gdy nagle zauważasz Liama, który szykuję się, żeby iść pod prysznic. Nie lubisz tego momentu, gdy widzisz go półnagiego, ponieważ wtedy szaleją ci hormony.*
Ty: *próbujesz do niego powiedzieć tak, żeby nic nie zobaczył.* Liam... *przegryzasz wargę i na chwilę zamykasz oczy.* Mógłbyś się pospieszyć z tym kąpaniem?
Liam: Dlaczego? Mnie się nigdzie nie spieszy. *uśmiecha się, podnosi lekko głowę i patrzy na Ciebie.*

3) *Przed koncertem pokłóciłaś się z Zaynem i to bardzo poważnie. Nie chciałaś stać za kulisami, więc poszłaś na widownie i stanęłaś bardzo blisko wyjścia z areny. Stałaś tam tylko dosłownie chwilę, ponieważ po chwili zaczęły lecieć ci łzy, więc wyszłaś z areny. Zayn, gdy to zauważył poczuł, że łamie mu się serce i ma scenie zaczął siebie oskarżać, że to jego wina, że to wszystko przez niego.*

4) *Zostało kilka godzin do koncertu. W tym czasie, Zayn wyszedł przejść się z Twoim bratem po placu, gdzie byli wszyscy (chłopcy, ekipa, ty, twoja rodzina itd.) i gdzie był zaparkowany tourbus. Akurat siedziałaś na schodach tourbusu i słuchałaś muzyki, a Zayn rozmawiał z Twoim starszym bratem.*
Twój brat: *mówi, kiedy zauważa, że Zayn się na Ciebie patrzy.* Kochasz ją, jak szalony, prawda?
Zayn: *odwraca się.* Pewnie, w końcu to moja dziewczyna. Cóż mogę powiedzieć.. to dziewczyna prosto z moich marzeń. *uśmiecha się.*

5) IMAGIN DLA PATUU HORAN. MAM NADZIEJĘ, ŻE IMAGIN CI SIĘ SPODOBA I POPRAWI HUMOR MRS. HORAN HAHA <3
(CHCIAŁAM CI ZADEDYKOWAĆ 6, ALE WOLAŁABYM NIE HAHA) XD
*Sekretnie weszłaś do pokoju, kiedy Niall szykował się na wasz ślub.*
Ty: Kochanie! Jesteś gotowy? *mówisz podekscytowanie. Nie byłaś jeszcze w sukience ślubnej, ponieważ chciałaś go zaskoczyć przy ołtarzu. Chłopak jeszcze nie był gotowy.*
Niall: Jeszcze nie, ale pospiesz się i idź do dziewczyn, do zobaczenia później, Pani Horan. *mówi, uśmiechając się.*

6) Redaktor: Niall! Słyszeliśmy, że przeżyłeś swój pierwszy raz z [T.I]! Chciałbyś nam coś o tym nieco więcej powiedzieć? *patrzy na niego.*
Niall: Nie chcę się tutaj tym chwalić, bo to nasza prywatna sprawa, ale powiem tylko tyle, że było niesamowicie, ale jeżeli pozwolisz zrobiłbym to chętnie jeszcze raz. *śmieje się.*

7) *Ty i Harry przyjechaliście do jego rodzinnego miasta. Przyjechaliście tam na weekend i od razu Harry wyciągnął cię na spacer. Kiedy tak szliście, Harry wpadł na pomysł, żeby napisać wasze imiona na ścianie jednego z budynku.*
Harry: Napiszę moje imię. *mówi. Napisał jako pierwszy. Kiedy skończył, ty zaczęłaś pisać swoje imię.*
Harry: Harry i [T.I]. *czyta z uśmiechem. Patrzysz na niego, a on patrzy na Ciebie.*
Harry: Perfekcyjnie. *mówi z uśmiechem, gdy cię przytula i całuję.*

8) *Masz kiepski humor, ponieważ masz problemy w związku. Poszłaś do Harry'ego, żeby z nim o tym porozmawiać. Harry jest Twoim najlepszym przyjacielem, który bardzo cię lubi, ale nie wiesz o tym, że chłopak myślał o Tobie więcej niż tylko jako przyjaciółka. Kiedy Harry widzi cię ze swoim chłopakiem, czuję i wie, że on sam mógłby traktować cię lepiej niż on, że mógłby przytulać cię lepiej, całować lepiej, kochać lepiej i, że przy nim mogłabyś być najszczęśliwszą osobą na świecie.*
Ty: Nie wiem, jestem tylko zdenerwowana. *mówisz, gdy wszystko mu powiedziałaś. Chłopak złapał cię za rękę, a ty spojrzałaś na niego.*
Harry: Dlaczego dbasz o tego palanta, [T.I]? *pyta.*
Ty: Nie wiem w ogóle, dlaczego nadal z nim jestem. *stwierdzasz.*
Harry: To na pewno nie miłość.. *wyszeptał. Nastała chwila ciszy.*
Harry: Mógłbym traktować cię lepiej.. *mówi. Spojrzałaś na niego.*
Harry: Teraz głowa do góry i uśmiechnij się dla mnie [T.I]. *mówi z uśmiechem. I ty również powoli uśmiechnęłaś się.*

9) *Ostatnio zmarł pradziadek Louisa. Chłopak bardzo się załamał, ponieważ bardzo zżył się z pradziadkiem. Kiedy chłopcy, mają przerwę w trasie, Louis wykorzystuję tą przerwę, żeby spędzić ją w domu i spróbować pogodzić się ze stratą bliskiej mu osoby. Jako jego dziewczyna, spędzasz z nim każdy dzień, żeby nie czuł się samotny w takiej chwili. Chłopak w myślach, dziękuję Bogu, że ma kogoś kto każdego dnia go uszczęśliwia. Że ma Ciebie.*

10) *Twój chłopak, Louis przyszedł na Twój pierwszy pokaz mody, żeby cię wspierać. Jesteś super nerwowa, tym pokazem. Kiedy idziesz po wybiegu, Louis, Twój chłopak patrzy na Ciebie. Jest bardzo Tobą zafascynowany, kiedy idziesz po wybiegu i stwierdza, że jesteś piękna i jest bardzo z Ciebie dumny.*

_________________________________________________________________________________
(od razu przepraszam za imagin numer 6 - wiem taki zboczony haha xd)

w sprawie z usunięciem bloga...
możliwe, że każdy to przewidział, ale.. NIE USUWAM BLOGA Z JUSTINEM!
postanowiłam, że będę go prowadzić dalej.
postaram się dodawać codziennie imaginy, ale nic nie obiecuję..
mam nadzieję, że blog się jakoś rozkręci :(
Mam tylko nadzieję, że będziecie odwiedzać tamten blog i komentować :(

jeszcze jedna sprawa...
coś znowu się dzieję z komentowaniem..
jak było głosowanie to skomentowało, aż 46/47 osób!
(ale możliwe, że jedna osoba jechała z anonimka kilka razy więc..)
chciałabym, żeby osoby, które wchodzą, komentowały posty, było by mi miło :(
chociaż was nie zmuszam, ale byłoby miło :(

proszę was, zamawiajcie imaginy, bo lubię pisać takie "wyjątkowe" dla jakiejś osoby, wtedy mam ogromną wenę.. (chociaż zawsze ja mam lol)
zamawiajcie, nie ważne jaka okazja..
ZAMAWIAJCIE ŚMIAŁO! :)

mam nadzieję, że imaginy wam się podobały :)
pozdrawiam was bardzo cieplutko i życzę wam miłego wieczoru xoxo
(na koniec, na dobry sen, wstawiam wam braci Brooks z Janoskians - moich kochanych <3)



























